wtorek, 11 kwietnia 2017

Było minęło, koniec tematu! ;)

Czasem jest tak, że zastanawiam się nad swoją przeszłością. Jest wiele rzeczy, których żałuje. Były momenty, że zastanawiaąłm się nad życiem i chciałam się cofnąć do pewnych spraw z dzisiejszym rozumem i zrobić to inaczej. Ale właściwie czy jest pewność, że zrobiłabym to lepiej? No nie ma. Dlatego doszłąm do wniosku, że takie myślenie jest bez sensu. Że jak już mam coś naprawiać, to tylko tu i teraz, to na co mam realny wpływ, a nie jakieś wyimaginowane cofnięcie czasu i pozmienianie czegokolwiek, tam gdzie już wrócić się nie da.

Niech życie płynie dalej, trudno co się stało już się nie odstanie przecież. Więc trzeba żyć dniem dzisiejszym i o niego się martwić. A jak już się oddalać w przeszłość to tylko tą najbliższą, tak samo z przyszłością. Myśleć o tej nalbliższej, bo ta dalasza przecież jest nieprzewidzywalna. Tyle może się wydarzyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz